piątek, 18 lipca 2014

Domowy jogurt

Ok...trochę to może szalone..robienie swojego jogurtu? Czy to nie bez sensu kiedy w sklepach półki aż uginają się od przeróżnych jogurtów? Nie sądziłam, że kiedykolwiek zrobię własny jogurt. Zakrawa mi to o lekkie szaleństwo kulinarne. Ale jednak wypróbowałam... Zrobiłam go trochę z ciekawości nie liczą że coś z tego wyjdzie. A wyszło. I jogurt okazał się naprawdę dobry. Poza tym strasznie dużo frajdy i zabawy dało mi poczucie że niewielkim (właściwie żadnym) nakładem sił "wyprodukowałam" coś takiego:) To najprostszy przepis na świecie. I mocno zastanawiam się nad tym czy wrócę do sklepowych jogurtów.. Warto go wypróbować tym bardziej że nie wymaga żadnej naszej pracy..




















Składniki:
1 półtłustego mleka tzw. świeżego (UHT się nie nadaje -świeże dostępne jest w każdym większym sklepie w lodówkach)
5 łyżek jogurtu naturalnego (dobrej jakości)

Wykonanie:
Mleko zagotuj ale pilnuj żeby nie wykipiało. Odstaw aż będzie letnie (zajmie to mniej więcej 30 minut). Wtedy dodaj jogurt i wymieszaj. Całość odstaw na noc i pozwól bakteriom zrobić całą robotę (ja zostawiłam garnek po prostu w kuchni). Przechowuj w lodówce przykryty folią. Pozostaw kilka łyżek "starego" jogurtu do zrobienia nowej porcji.

Smacznego!

czwartek, 17 lipca 2014

Kanapka z wędzonym śledziem i jajkiem w koszulce

Tym razem modyfikacja czegoś co już zrobiłam. Kilka dni temu powstała kanapka z wędzoną makrelą w dwóch wersjach (tutaj). Dziś mała zmiana. Dodałam wędzonego śledzia (prosto z Gdańska:)) i oczywiście nieśmiertelne jajko w koszulce. I powiem szczerze, że jestem zachwycona. Polałam ją odrobiną oliwy truflowej i zyskała naprawdę fajny smak. Szybka i obłędna. To tyle ile można o niej napisać:) Zdecydowanie jedna z lepszych rybnych kanapek.




















Składniki (na jedną kanapkę):
garść rukoli
kawałek wędzonego śledzia
jajko
sól
pieprz
oliwa truflowa
ocet (do ugotowania jajka)

Wykonanie:
Zagotuj wodę i dodaj do niej odrobinę octu (przyśpieszy to proces ścinania białka). Gdy wodą będzie się gotować wbij jajko do miski i delikatnie ale stanowczo wlej je do garnka (lub wbij jajko od razu do wody). Na kanapę rozłóż rukolę i śledzia (uważaj na ości śledź ma ich sporo). Jajko gotuj 2-3 minuty. Wnętrze powinno być płynne. Wyjmij je łyżka cedzakową i ułóż na kanapce. Przypraw solą i pieprzem. Polej oliwą.

Smacznego!

wtorek, 15 lipca 2014

Frużelina wiśniowa czyli wiśnie w żelu

Dzisiaj u mnie prawdziwa produkcja. Ze śliwek i czarnych porzeczek powstał dżem, a wiśnie przeznaczyłam na tę właśnie frużelinę. Nazwa kilkakrotnie przewijała mi się gdzieś na różnych blogach, ale jakoś nigdy nie zdecydowałam się, żeby zobaczyć co to za wynalazek. Aż w końcu przypomniało mi się, że wiśni z żelu używa moja przyjaciółka do zrobienia mojego ulubionego czekoladowego ciasta. Za kilka dni są jej urodziny i czekam na to właśnie ciasto. Mam szczerą nadzieję, że i w tym roku, jak co roku zresztą, zrobi je dla mnie:)
Taka frużelina jest fantastyczna nie tylko do ciast czy ciasteczek ale także do naleśników, placuszków, kasz na słodko czy owsianek. Już nie mogę się doczekać, kiedy w zimowy poranek otworzę sobie słoiczek:) Naprawdę polecam!




















Składniki:
2 kg wydrylowanych wiśni
cukier (użyłam brązowego)
1,5- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
woda ok pół szklanki

Wykonanie:
Wiśnie zasyp cukrem i gotuj od czasu do czasu mieszając. Mniej więcej przez 10-15 minut (na tym etapie odlewam ok pół szklanki soku żeby w razie potrzeby później masę rozrzedzić- jeśli dodamy zbyt dużo mąki). W wodzie rozprowadź mąkę ziemniaczaną tak aby nie było w niej grudek. Wlewaj ją stopniowo do wiśni i wymieszaj. Może się okazać że zużyjesz tylko część mąki z wodą. Jeśli masa będzie zbyt zwarta dolewam do niej stopniowo odlany wcześniej sok. Wszystko powinno mieć konsystencję podobną do kisielu. Zagotuj i zdejmij z ognia. Przełóż do wyparzonych słoików, dobrze zakręć i odstaw do góry nogami. 

Smacznego!

poniedziałek, 14 lipca 2014

Zapiekanka z tuńczyka i makaronu

Wakacyjne wyjazdy nie sprzyjają blogowaniu i gotowaniu. Ale staram się nadrabiać:) Ostatni weekend obfitował w ogromne ilości pysznego jedzenia i nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała wszystkich pyszności. Ale przez to byłam tak najedzona, że po wczorajszym powrocie do domu następnym posiłkiem jaki zjadłam był dzisiejszy obiad. Szybki i prosty. Trochę awaryjny pomysł bo przez ciągłe wyjazdy stan lodówki bywa różny. Bardzo smaczne..zwłaszcza ziemniaczana skorupka na górze zapiekanki...mniam!




















Składniki (moje proporcje wystarczyły dla dwóch osób które nie były bardzo głodne- więc zwiększcie proporcje dwukrotnie w razie potrzeby)
100 g makarony (u mnie penne)
puszka tuńczyka w oleju w kawałkach (dobrej jakości)
jeden ziemniak
cebula pokrojona w półplasterki i lekko podsmażona
2 łyżki masła
2 łyżki mąki
2 szklanki mleka
sól
pieprz

Wykonanie:
W rondelku rozpuść masło i dodaj do niego mąkę. Wymieszaj i wlewaj stopniowo mleko ciągle mieszając. Masa będzie gęstnieć więc może się okazać że dodasz więcej mleka aby masa miała konsystencję lejącego sosu. Nie może być w nim grudek. Dopraw solą i pieprzem. Wrzuć makaron, cebulę i tuńczyka. Makaronu nie gotuję wcześniej. Ale jeśli ten pomysł wydaje się Wam ryzykowny możecie go trochę podgotować. Przełóż makaron do formy do zapiekania. Na górę zetrzyj jednego ziemniaka na tarce o grubych oczkach. Posyp jeszcze odrobiną pieprzu i soli. Piecz w piekarniku rozgrzanym do temp. 180 stopni przez 30 minut. Po tym czasie włącz funkcję grilla i przełóż zapiekankę na najwyższą półkę piekarnika na ok 8-10 minut po to żeby warstwa ziemniaków lekko się przypiekła.
Jeśli chcesz możesz dodać do zapiekanki pomidora obranego ze skóry i pokrojonego w kawałki a zamiast tuńczyka np. mięso- kurczaka lub mięso mielone. Tylko trzeba je wcześniej usmażyć.

Smacznego!

niedziela, 6 lipca 2014

Clafoutis wytrawnie

Bardzo często zdarza mi się robić clafoutis w wersji na słodko (np.tu) bo to bardzo szybkie i proste ciasto. Ale dziś naszło mnie żeby zrobić wersję wytrawną. I cóż...jest smacznie, szybko i prosto. Lubię w tym daniu to że można dodać do niego to co znajdziecie w swoich lodówkach i nie trzeba się za wiele nakombinować. Świetne będzie np. z grillowaną cukinią lub z boczkiem.




















Składniki:
4 jajka
100 g mąki pszennej
3/4 szklanki mleka
posiekany szczypiorek (ok pół szklanki)
garść pokrojonych w kawałki zielonych oliwek
100 g sera pleśniowego (pokrojonego w kawałki
40 g startego cheddara
sól
pieprz
bazylia
oregano
masło do wysmarowania formy

Wykonanie:
W misce wymieszaj trzepaczką jajka na jednolitą masę. Wysp mąkę i wlej mleko ciągle mieszając. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstsza od ciasta naleśnikowego. Jeśli jest zbyt rzadkie dodaj więcej mąki  a jeśli geste mleka. Dodaj przyprawy, oliwki, szczypiorek i sery. Wymieszaj łyżką. Przelej do formy do zapiekania wysmarowanej odrobiną masła. Piecz w temp. 180 stopni przez ok 30 minut.

Smacznego!

sobota, 5 lipca 2014

Falafel z bobu i ciecierzycy

Falafel to bardzo znany wynalazek kuchni arabskiej. A w Izraelu serwowany jest nawet MacFalafel w sieci MacDonald's. Podawany jest z chlebkami pita. Musi być więc w nim coś fantastycznego. Te małe chrupiące kuleczki są bardzo uzależniające i są naprawdę pyszne. Zrobiłam je w wersji z bobem i ciecierzycą i powiem szczerze, że trochę się obawiałam. Ale na szczęście moje obawy się nie potwierdziły. Falafel okazał się wyjątkowo ciekawy w smaku. I nawet mój syn zjadł kilka kuleczek a to dla mnie spore zaskoczenie. Zdecydowanie wart wypróbowania! 




















Składniki:
250 g bobu
50 g ciecierzycy
sól
pieprz
średnia cebula
4 ząbki czosnku
łyżeczka kuminu
pół łyżeczki mielonej kolendry
posiekana natka pietruszki (ok 2 łyżki)
łyżeczka płatków chili
pół łyżeczki mielonego ziela angielskiego
ok 100 mąki pszennej
olej do smażenia

Dip z tahini:
4 łyżki gęstego jogurtu
2 ząbki czosnku
łyżka pasty tahini (np. z tego przepisu)

Wykonanie:
Bób i ciecierzycę zalej wodą (w osobnych miskach) i odstaw na kilka godzin (najlepiej np na noc). Następnie wrzuć wszystko oprócz mąki do blendera i zmiksuj (bobu i ciecierzycy nie gotuj). Jeśli masa nie będzie się chciała zmiksować dodaj odrobinę (naprawdę niewiele) wody. Wymieszaj całość i wstaw do lodówki na 30 minut. Po tym czasie z masy formuj kulki (odciśnij rekami nadmiar wody- inaczej kulki będą się rozpadać i trudno je będzie formować). Kulki obtocz w mące i smaż na głębokim oleju aż będą chrupiące. Te które są bardzo przysmażone dla nas były najlepsze:)
Składniki dipu wymieszaj ze sobą i podawaj z kulkami. Falafel można podawać jak już pisałam w chlebku pita.

Smacznego!

Masakra w zamieci

To deser na życzenie mojej przyjaciółki która będąc u mnie ostatnio wyszperała go w książce Nigelli. Nazwa rzeczywiście jest genialna i bardzo oddaje klimat deseru. Nigella proponuje zrobić go w czasie Bożego Narodzenia ale obie uznałyśmy że to straszne ograniczenie. Dlatego powstała wersja letnia. Z malinami. Deser jest fantastyczny! I naprawdę żenująco prosty! Wystarczy ubić śmietanę, dodać bezy z malinami i gotowe. Bardzo polecam.




















Składniki:
500 ml śmietany kremówki
8 bez
szklanka malin
miód malinowy (lub inny)

Wykonanie:
Kremówkę ubij aż będzie sztywna. Pokrusz 7 bez i delikatnie wymieszaj je do śmietany. Przełóż masę do miseczek posyp malinami i ostatnią pokruszoną bezą. Polej odrobiną miodu. I zakochaj się w tym deserze bez opamiętania!

Smacznego!