Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Chlebek bananowy z mąką owsianą i orzechami pekan

Uwielbiam zielone banany. Takie, z których nie da się obrać skorki. Mączyste i twarde. Tak, wiem dla niektórych są niejadalne, bez smaku i nie do przełknięcia. Dla mnie to niebo w gębie i raj. I w sumie cieszę się, że z powodu problemów z cukrem mogę jeść tylko takie. Zwykle lądują w koktajlu, ale ostatnio zachciało nam się chlebka bananowego. I mimo, że zawsze dodaje się do niego banany już nie takie świeże, raczej te miękkie i z plamkami, ja dodałam jeszcze trochę twarde. Choć co prawda nie tak bardzo. Oczywiście jeśli macie te dojrzałe, dodajcie je bez wahania. Chciałam tylko nadmienić, że z tymi mniej dojrzałymi, chlebek też wyjdzie. Co do pekanów, to dodałam je dlatego, że lubię je najbardziej, ale jeśli wolicie orzechy włoskie czy laskowe też się sprawdzą. A w wersji mniej fit możecie dodać kawałki czekolady. Jedno jest pewne, bardzo lubię go robić. Jest prosty, nie wymaga użycia miksera, szybki i naprawdę smaczny! Jeśli więc macie samotne banany, zabierajcie się do pracy!



















Składniki:
250 g mąki owsianej
50 g erytrolu/ ksylitolu lub cukru ( jeśli wolicie słodsze wypieki dodajcie 90 g)
łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
4 banany
łyżeczka cynamonu
1/3 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
pół szklanki oleju o neutralnym smaku i zapachu
orzechy pekan lub inne- posiekane

Wykonywanie:
Do miski przesyp mąkę, proszek do pieczenia, słodzidło i przyprawy. Wymieszaj. W mniejszej misce rozgnieć banany, najlepiej widelcem, dodaj jajko i olej. Także wymieszaj. Połącz składniki suche z mokrymi. Na koniec wymieszaj orzechy. Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia, posyp odrobiną pekanów i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piecz ok 35-45 minut do suchego patyczka. 

Smacznego!

poniedziałek, 17 lutego 2020

Błyskawiczne ciasto kokosowe ze śliwkami (z niskim indeksem glikemicznym)

Wiecie czego najbardziej brakuje mi po ostatnich wakacjach? Codziennego picia świeżego kokosa. Uwielbiam go ponad wszystko. Niesamowicie gasi pragnienie, a poza tym jest pyszny. Kocham kokos, dlatego mój dom ostatnio nim właśnie pachnie. Lubię mleko i sama je przygotowuję.  "Produktem ubocznym" takiej produkcji jest mąka kokosowa. Mam jej całkiem sporo. Lubię dodawać ją do granoli lub posypywać nią jogurt. Tym razem miałam ochotę na ciasto. Wiecie, to był jeden z tych dni "Albo zjem coś słodkiego, albo kogoś zamorduję". Problem polega na tym, żę ostatnio nie mam ręki do ciast i sknocę każde. Serio. Potrzebowałam więc przepisu, który odczaruje złą passę. To ciasto robię kolejny raz i za każdym się udaje. Jest szybkie, smaczne i co dla mnie najważniejsze ma niski indeks glikemiczny więc bezkarnie mogę się nim poczęstować. Przypomina biszkopt z kokosowym posmakiem. W okolicy świąt Bożego Narodzenia robiłam kiedyś podobne, ale wtedy używałam mąki pszennej. Można do niego dodać maliny, truskawki lub borówki. Właściwie każde drobne owoce się sprawdzą. Pamiętajcie tylko, że jeśli używacie mrożonych owoców dobrze je rozmroźcie. 





















Składniki:
4 duże jajka lub 5 małych
3/4 szklanki mąki kokosowej
2 łyżki erytrolu
2 łyżki oleju o neutralnym smaku i zapachu
łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonywanie:
Oddziel białka od żółtek i ubij je na sztywną pianę. Dodawaj po jednym żółtku i nadal ubijaj. Delikatnie wmieszaj mąkę, erytrol, proszek do pieczenia i olej. Przelej do niewielkiej formy wysmarowanej masłem. Posyp wybranymi owocami. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni (z termoobiegiem).

Smacznego.

środa, 5 lutego 2020

Wegańska domowa nutella

Wczoraj mój kalendarz podpowiedział mi, że dziś obchodzimy światowy dzień Nutelli. Wiedziałam, że muszę coś wykombinować. Cóż... nie znam nikogo, kto nie skusi się czasem na odrobinę orzechowego kremu. Niestety jego skład pozostawia wiele do życzenia, dlatego postanowiłam przygotować małą niespodziankę moim chłopakom. Powiem Wam szczerze, sama nie spodziewałam się, że wyjdzie coś tak pysznego i podobnego do oryginału. Przyznaję mogłabym wyjeść ten krem łyżeczką, w ukryciu.. żeby nikt nie mógł mi go odebrać... i nie miałabym ani jednego wyrzutu sumienia...





















Składniki:
250 g orzechów laskowych
ok pół szklanki syropu klonowego
ok pół szklanki mleka sojowego
2 łyżki ciemnego kakao
2 łyżki płynnego oleju kokosowego

Wykonywanie:
Orzechy rozłóż na blaszce i wstaw do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Piecz je ok 10 minut. Nie zostawiaj ich samych i zaglądaj do nich od czasu do czasu, żeby się nie spaliły. Wysyp je na czystą szmatkę i pocierając pozbądź się skórek. Przełóż je do miksera, dodaj mleko, syrop klonowy (mleko i syrop dodawaj stopniowo, masa powinna łatwo się blendować, syrop klonowy dodaj w zależności od preferencji smakowych) i olej kokosowy. Porządnie zmiksuj. Gdy masa będzie jednolita dodaj kakao i jeszcze raz zmiksuj. W razie potrzeby dodaj więcej mleko- gdyby masa była zbyt zbita lub syropu jeśli wolisz słodszą nutellę.

Smacznego!

wtorek, 3 lipca 2018

Błota Mississippi z truskawkami

Myślałam, że wraz z nadejściem wakacji będę miała więcej czasu na blogowanie. Tymczasem okazało się, że jak zwykle dzieje się coś, muszę być gdzieś i.... czasu brak. Ten przepis musiał czekać 2 tygodnie zanim nadeszła jego kolej. A przyczyna była bardzo prosta. Zrobiliśmy sobie mały wypad do Lwowa. O tym jak urzekło mnie to miasto, chciałabym napisać w innym poście, ale teraz wspomnę tylko o tym, że jeśli macie kilka dni urlopu, to naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Lwów skradł nasze serca, nie tylko pod kątem tego, że jest to niesamowicie klimatyczne miasto, ale przede wszystkim dlatego, że w ciągu kilku dni zjadłam tyle, że nie byłam w stanie się ruszać. Poważnie. A wszystko było po prostu genialne!
Wracając do ciasta. Robiłam je pierwszy raz dawno temu, na urodziny mojego męża i pamiętam, że okazało się hitem. Moje koleżanki długo je wspominały. Tym razem pokombinowałam i dodałam do niego truskawki i uważam, że lepiej być nie może... No ewentualnie rozważyłabym wykorzystanie malin. Nie jestem entuzjastką pieczenia ciast, ale to jest absolutnie doskonałe i warto je zrobić. Jeśli lubicie czekoladę, koniecznie musicie wypróbować! 





















Składniki:
na ciasto:
225 g mąki pszennej
2 łyżki ciemnego kakao
150 g masła
2 łyżki drobnego cukru
1-2 łyżki zimnej wody

nadzienie:
175 g masła
350 g cukru trzcinowego
3 jajka
4 łyżki ciemnego kakao
150 g gorzkiej czekolady (dobrej jakości)
300 ml śmietany kremówki
truskawki

Wykonywanie:
Mąkę i kakao przesiej do miski. Dodaj masło i rozetrzyj je z mąką. Wysp cukier i zimna wodę. Ugnieć ciasto do momentu aż składniki się połączą, ale niezbyt długo. Zwiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na ok 15 minut.  Po tym czasie rozwałkuj ciasto i przełóż na blachę do pieczenia tarty. Przykryj pergaminem i wysp suchą fasolę, piecz przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni. Następnie usuń fasolę i piecz jeszcze przez 10 minut w temp. 160 stopni. 
Przygotuj nadzienie. Masło utrzyj z cukrem i stopniowo dodawaj jajka i kakao. Stop czekoladę, a gdy lekko przestygnie (tak, żeby nie wylądować z czekoladową jajecznicą) dodaj ją do masy jajecznej. Wszystko ubijaj aż składniki się połączą. Przelej masę na spód i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz jeszcze przez 30 minut. Do momentu aż nadzienie się zetnie. Gdy tarta całkiem się wystudzi, ułóż na niej pokrojone truskawki. Ubij kremówkę i ułóż na truskawkach. Ozdób kawałkami czekolady. Przed podaniem przechowuj w lodówce.

Smacznego!

sobota, 16 czerwca 2018

Domowa mleczna kanapka

Jeśli nie macie w domu małego alergika, to dziękujcie za to każdego dnia. Nasze dziecię uczulone jest na konserwanty i czasem muszę nieźle kombinować nad tym, żeby coś mu przygotować. Pokus jest wiele i czają się wszędzie. Czasem pozwalamy sobie na drobne szaleństwa, ale dzieje się to rzadko. Zawsze później odchorujemy. Ostatnio mój syn przyszedł z przedszkola i zapytał czy mógłby zjeść mleczną kanapkę, kolega miał taką w szkole. Wiecie, w takich chwilach moje serce rozrywa się na milion kawałków, bo podziwiam go za to, że mimo tego, że jest dzieckiem zachowuje się bardzo dojrzale i najpierw pyta czy coś może zjeść. Mógłby przecież wsunąć tą kanapkę i nic nie powiedzieć. Jest bardzo świadomy tego co się z nim dzieje. Postanowiłam kupić mu to małe dziadostwo. Nie musieliśmy czekać zbyt długo na efekty alergii, jednak kanapka zasmakowała. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko zakasać rękawy i przygotować zdrowszą wersję. I oto jest. Przeszła kontrolę jakości i smaku, czytaj nasze dziecko było zachwycone, dlatego z czystym sercem polecam ją wszystkim, nie tylko małym alergikom. Może nie smakuje identycznie jak wersja ze sklepu, bo jest bardziej czekoladowa, ale naszym zdaniem jest świetna!






















Składniki:
4 duże jajka (osobno białka i żółtka)
100 g cukru
50 g ciemnego kakao

Krem:
szklanka śmietany 36%
cukier puder wg gustu

Wykonywanie:
Ubij białka z 30 g cukru. Resztę cukru ubij z żółtkami. Dodaj delikatnie przesiane kakao. Wymieszaj. Wylej masę na blachę wyłożoną matą do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Piecz ok 15-20 minut. Wyjmij ciasto i wystudź. Następnie przekrój przekrój na pół. Śmietanę ubij z cukrem i rozłóż na połowie ciasta. Przykryj przekrojoną stroną. Pokrój na mniejsze kawałki. Przechowuj w lodówce.

Smacznego!

czwartek, 3 maja 2018

Kulki z Oreo

Myślę, że każdy ma w swoim towarzystwie kogoś, kto jest fanem ciastek Oreo. Jeśli tak, to koniecznie musicie przygotować mu takie kulki. Wśród moich znajomych, jest jedna miłośniczka tych ciastek, a że spędziliśmy razem majówkę, postanowiłam zrobić coś ekstra. Trochę się zastanawiałam co przygotować i wtedy z pomocą przyszedł mi mój syn, mówiąc, że przecież ciocia lubi Oreo więc koniecznie muszę coś z ich dodatkiem przygotować. I oto są. Szybkie, pyszne kulki z Oreo. Przyznaję, że nie napracowałam się przy ich robieniu, a zebrały tyle miłych komentarzy, że aż było mi nieswojo. Gdyby wszyscy wiedzieli, jak szybko się je robi, na pewno nie usłyszałabym tylu komplementów.. 





















Składniki:
2 paczki ciastek Oreo (każda po 176 g)
serek naturalny


Wykonywanie:
Ciastka zmiksuj na mąkę. Odłóż garść, a do reszty dodaj serek naturalny. Dodawaj go stopniowo, do momentu, aż masa będzie dawała się łatwo formować w kulki. Obtocz je w pozostawionej wcześniej mące ciasteczkowej. Przechowuj w lodówce, aż do momentu podania. 

Smacznego!

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Śniadaniowe ciasteczka marchewkowe

Nie uważacie, że ciasteczka śniadaniowe to szalenie fajny pomysł na drugie śniadanie? Pełne pysznych i zdrowych składników dają mnóstwo energii. Poza tym mają jeszcze kilka zalet. Przygotowuje się je naprawdę bardzo szybko, brudzę tylko jedną miskę, a w oczach kolegów mojego syna jestem rodzicem roku- ciastka na śniadanie? Przecież to obłęd i marzenie! Jak widzicie same plusy. Do roboty!






















Składniki:
1 średnia marchewka
1 średnie jabłko
1 jajko
łyżka mąki kokosowej
łyżka mąki żytnej razowej
2 łyżki oleju o neutralnym smaku i zapachu
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
pół łyżeczki mielonego imbiru
pół szklanki płatków kokosowych
garść orzechów lub migdałów (wg gustu)

Wykonywanie:
Jabłko i marchewkę obierz i zetrzyj na tarce na drobnych oczkach. Orzechy posiekaj na mniejsze kawałki. Do miski wrzuć wszystkie składniki i wymieszaj dokładnie. Wykładaj łyżeczką na blaszkę wyłożoną matą do pieczenia. Wyszło mi 10 ciasteczek. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok 12 minut. Obserwuj je jednak aby się nie spaliły.

Smacznego!

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Żytnie muffiny czekoladowe

Właśnie odkryłam, że ostatnio post umieściłam prawie miesiąc temu. Melduję, że przez ten czas nie próżnowałam. Robiłam wiele rzeczy, ale ta najciekawsza jest taka, że zrobiliśmy sobie szybki wypad do Barcelony. Niezmiernie miło było tam wrócić. Głównym celem było spełnienie dziecięcego marzenia czyli obecność na meczu Barcelony i odwiedzenie Camp Nou. Ale ponieważ każdy ma inne marzenia, kiedy cała moja ekipa wybrała się na mecz Barcelony, ja w tym czasie, z kawą w ręku włóczyłam się uliczkami tego cudnego miasta. Nie będę się licytować kto miał lepiej,  bo to oczywiste, że ja, ale kiedy po kilku godzinach włóczenia się dotarłam do naszego apartamentu, nie było widać mi kostek, bo tak bardzo napuchły mi nogi. Nie żałuję jednak żadnego kroku. Nie da się ukryć, że w Barcelonie bardzo łatwo się zakochać. Te kilka dni tam spędzone, były pełne emocji, jedzenia i zwiedzania. 
Powroty do rzeczywistości u nas wyglądają zawsze tak samo. Wita nas kompletnie pusta lodówka. Dlatego w ramach przetrwania, postanowiłam upiec takie muffinki i tym samym załatwić sprawę drugiego śniadania dla naszego syna. Muffiny nie są zbyt słodkie, nam to nie przeszkadza, ale jeśli lubicie słodkie wypieki, dodajcie go nieco więcej. 






















Składniki:
225 g mąki żytniej razowej
50 g ciemnego kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
250 ml kefiru
2 duże jajka
150 ml oleju o neutralnym smaku i zapachu
pół szklanki cukru trzcinowego


Wykonywanie:
Składniki suche wymieszaj w jednej misce, a mokre w drugiej. Połącz składniki suche z mokrymi, wymieszaj (niezbyt długo) i wypełnij ciastem formę do muffinek, wyłożoną papilotkami. Piecz w temp. 180 stopni przez ok 20 minut. Do momentu aż patyczek wbity w ciasto będzie suchy. Oprósz cukrem pudrem gdy wystygną. 

Smacznego!

sobota, 3 marca 2018

Brownie z mąki kokosowej i migdałowej

Zauważyłam jedną rzecz. Nie ważne ile kto zje, na brownie zawsze ma się ochotę. Być może jest jakaś osobna kieszonka w brzuszku. Ja lubię je za to, że jest bardzo czekoladowe, gęste i ciężkie. A poza tym, bardzo szybko i bezproblemowo się je robi. Potrzebujecie jeszcze jakiejś zachęty? 
























Składniki:
225 g gorzkiej czekolady (70 % miazgi kakaowej)
225 g masła
50 g cukru trzcinowego (można dodać więcej jeśli lubicie słodsze wypieki)
3 jajka
100 g mąki migdałowej
50 g mąki kokosowej
garść orzechów włoskich lub migdałów

Wykonywanie:
Czekoladę i masło rozpuść w kąpieli wodnej. Dodaj cukier w wymieszaj aż się rozpuści. Gdy masa przestygnie dodaj jajka, obie mąki i wymieszaj. Mąkę kokosową i migdałową możesz zrobić samodzielnie. Wystarczy zmielić wiórki kokosowe i migdały w młynku do kawy. Na koniec wmieszaj orzechy lub migdały. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz przez 25 minut. 

Smacznego!

niedziela, 18 lutego 2018

Zdrowe batony w 5 minut

Czy można zrobić coś zdrowego i pysznego w 5 minut? Myślę, że jest kilka opcji. Oto jedna z nich. Darzę te batony szczególnym sentymentem, bo podczas ostatniego wyjazdu, koleżanka częstowała nas podobnymi, tyle że kupnymi. Ratowały trochę sytuację, kiedy po kilku godzinach zwiedzania brakowało sił i dopadał mały głód. Dlatego po powrocie zachciało mi się przygotować swoje. Nie napracowałam się zbyt bardzo. W zasadzie wystarczy wszystko zmiksować. U nas w domu zrobiły furorę. A znajomi których nimi poczęstowałam uznali, że są najlepsze jakie kiedykolwiek jedli. Mój syn dostał porcyjkę w ramach przekąski do zerówki. Kiedy wrócił powiedział, że podzielił się nimi z kolegami, którzy stwierdzili, że są najpyszniejsze na świecie. Nie wiem czy jestem gotowa na taką ilość komplementów:D





















Składniki:
garść migdałów
garść orzechów laskowych
garść orzechów nerkowca
10 daktyli (można je namoczyć w gorącej wodzie jeśli są zbyt suche)
łyżeczka (z "górką") masła orzechowego

Wykonywanie:
Do zrobienia tych arcytrudnych batonów potrzebujemy właściwie tylko blender. Wrzućcie wszystkie składniki do blendera właśnie i zmiksujcie. Jeśli masa jest zbyt zwarta możecie dodać więcej daktyli, masła orzechowego lub dolać nieco wody, a jeśli jest zbyt rzadka dorzućcie więcej orzechów. Zblendowane składniki ułóż na papierze do pieczenie i uformuj kwadrat lub prostokąt- a jeśli masz wenę twórczą, kombinuj:D Włóż do lodówki. Przed podaniem pokrój na kawałki. Przechowuj w lodówce.

Smacznego!

sobota, 9 grudnia 2017

Cynamonowe zawijasy

Nadszedł taki czas, w którym bezgranicznie mogę dodawać cynamon do niemal każdej potrawy.  Powoli wchodzimy w świąteczny klimat. Nasz dom już pachnie przyprawą do pierników, i szczerze mówiąc uwielbiam to. Bardzo lubimy szwedzkie bułki cynamonowe, ale zachciało mi się przygotować je nieco inaczej. Może trochę bardziej świątecznie.. Do nadzienie dodałam żurawinę i syrop kokosowy- to moje ostatnie odkrycie, ale możecie użyć cukru trzcinowego, dla ułatwienia. Przygotowałam je w formie bułeczek do odrywania polanych lukrem, co było bardzo fajne. Zdecydowanie są godne polecenia.





















Składniki:
700 g mąki pszennej
40 g świeżych drożdży
100 g cukru
300 ml ciepłego mleka
120 g masła
szczypta soli
3/4 łyżeczki przyprawy do piernika

nadzienie:
syrop kokosowy lub cukier trzcinowy
pół szklanki żurawiny
łyżeczka przyprawy do piernika

Wykonywanie:
Drożdże rozpuść w szklance ciepłego mleka i dodaj łyżeczkę cukru. Poczekaj aż zaczną bąbelkować. W misce wymieszaj mąkę, resztę cukru, sól, przyprawę do piernika i dodaj masło, resztę mleka i drożdże. Wyrabiaj aż powstanie miękkie, gładkie i elastyczne ciasto. Odstaw je na ok godzinę w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość. Wtedy rozwałkuj ciasto na kształt prostokąta. Przygotuj nadzienie. Żurawinę zalej wrzątkiem, następnie odcedź i dodaj syrop kokosowy i przyprawę do piernika, lub cynamon. Nadzienie rozłóż na całym cieście, zostawiając nieco więcej miejsca przy brzegach. Zwiń ciasto w roladę, i pokrój w plastry. Przełóż je do okrągłej formy, układając blisko siebie. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz ok 30- 40 minut. Pilnuj aby zawijasy się nie przypaliły.

Smacznego! 

czwartek, 7 grudnia 2017

Muffiny piernikowe

Witajcie w grudniu! Czy u Was jest już świątecznie? U nas zdecydowanie tak! Ostatni weekend spędziliśmy ze znajomymi, na Jarmarkach Bożonarodzeniowych we Wrocławiu i jesteśmy zachwyceni. Zarówno Wrocławiem, jak i Jarmarkami. Świąteczny nastrój udzieli się nam wszystkich. Zanim jednak wyruszyliśmy w drogę przygotowałam takie właśnie muffiny piernikowe, żeby wprowadziły nas w odpowiedni klimat. Smakowały nie tylko dzieciakom. Są szybkie, proste i bardzo świąteczne. Idealne na wizytę gości przed świętami. Nastrajają pozytywnie. Na górze przygotowałam cynamonową posypkę i nikt nie był w stanie im się oprzeć.





















Składniki:
250 g mąki
pół łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
łyżeczka cynamonu
łyżeczka mielonego imbiru
pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1 jajko
2 łyżki płynnego miodu
szklanka mleka
ok pół szklanki jogurtu naturalnego
pół łyżeczki octu balsamicznego
6 łyżek oleju o neutralnym smaku i zapachu

posypka:
czubata łyżka masła
płaska łyżka cukru trzcinowego
pół łyżeczki cynamonu

Wykonanie:
Suche składniki (mąka, proszek do pieczenia, soda, przyprawa do piernika, cynamon, gałka, imbir) wymieszaj w dużej misce. Oddziel białka od żółtek, i białka ubij na puszystą masę. W kolejnej misce wymieszaj mokre składniki (jajko, mleko, jogurt, ocet i olej). Mokre składniki połącz z suchymi. Ciastem napełniaj papilotki i piecz w formie na muffinki ok 25 minut w temp. 180 stopni.
Po około 20 minutach wyjmij muffiny i rozdziel na każdej posypkę cynamonową. Wstaw ponownie do piekarnika.

Smacznego!

poniedziałek, 27 listopada 2017

Granola z tahini, migdałami i syropem kokosowym

Jeśli chodzi o jedzenie, mam pewną niepokojącą przypadłość. Nie potrafię zrobić niczego "w sam raz". Nie jestem nawet pewna, czy wiem co to znaczy. Zawsze ocieram się o tonę lub dwie.. Dlatego przygotowanie granoli jest tak fajne. Nie mam wrażenie, że zrobiłam jej za dużo, bo nie da się jej zrobić za dużo! Każda, nawet najbardziej absurdalna ilość jaką zrobię, znika. W niedziele wieczorem wrzucam wszystko na blaszkę, zapiekam i czuję się szczęśliwa i spokojna bo wiem, że mam w domu zapas pysznej, chrupiącej i domowej granoli. Zgadza się.. tak niewiele potrzeba mi do szczęścia. Moja ostatnia granola to połączenie płatków owsianych, migdałów, syropu kokosowego i tahini. I jest jedną z lepszych jakie zrobiłam. Myślę, że ten lekko dymny smak syropu zrobił swoje.
U mnie granola ma wiele zastosowań. Jemy ją z mlekiem, jogurtem, serkami lub owocami. Czasem dodaję ją do ciastek lub muffinek. Naprawdę rewelacja!

Jeśli szukacie innych inspiracji zapraszam tu:




















Składniki:
2 szklanki płatków owsianych
szklanka migdałów bez skórki
pół szklanki wiórków kokosowych
2 łyżki tahini
płaska łyżeczka nasion chia
łyżka oleju kokoswoego- płynnego
łyżka syropu kokosowego

Wykonywanie:
W misce wymieszaj wszystkie składniki. Mieszaj aż dobrze się połączą. Przesyp na blaszkę i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Piecz ok 15-20 min. Zaglądaj do niej często, bo lubi się szybko przypalać. Gdy porządnie przestygnie, przesyp ją do słoiczka. Legenda głosi, że wytrzymuje kilka tygodni, ale nigdy tego nie sprawdzałam. Zawsze znika z prędkością światła.

Smacznego! 

poniedziałek, 13 listopada 2017

Szybkie ciasteczka dyniowe

Te ciasteczka są podwójnie dyniowe. Po pierwsze kształtem przypominają dynię, a po drugie zawierają mąkę dyniową- czyli po prostu zmielone pestki z dyni. Do tego są szybkie i smaczne. Sprawdzą się jako zdrowa przekąska w śniadaniówce, ale są też świetne do kawy. 























Składniki:
225 g mąki
1/3 szklanki cukru trzcinowego
100 g masła
1 jajko
pół szklanki pestek z dyni
szczypta soli
pół łyżeczki mielonego imbiru
pół łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie:
Mąkę przesiej do miski. Dodaj cukier. Pestki z dyni zmiel w młynku do kawy i wsyp do miski. Dodaj masło pokrojone w kostkę i jajko. Dodaj sól, imbir i proszek do pieczenia. Wymieszaj dokładnie aż powstanie gładkie ciasto. Uformuj z niego kulkę wrzuć do miski i wstaw do lodówki na 30 min. Po tym czasie rozwałkuj ciasto i użyj foremek żeby nadać im pożądane kształty:) Wykładaj je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekarnik nastaw na temp. 180 stopni. Piecz ok 12-15 minut aż staną się rumiane.

Smacznego!

wtorek, 3 października 2017

Monkey bread- małpi chleb

Od jakiegoś czasu zabierałam się za ten przepis. Podoba mi się nazwa i fakt, że stał się popularny kiedy Nancy Reagan podała go w Białym Domu. Przepis podobno pochodzi z Afryki, a jego nazwa od tego, że pierwotnie jadło się go rękami, tak jak jadłyby go małpki. Nie wiem czy małpy byłyby nim w ogóle zainteresowane, ale cynamon i drożdże to cudowne połączenie. I taki też jest ten słodki chleb. Oryginalnie przygotowuje się go w formie na babkę z kominem, ale niestety w wyniku pewnej awarii musiałam ciasto przerzucić- dosłownie do keksówki. Po prostu chodzi o to, że po godzinie leżakowania, ciasto prawie eksplodowało z formy:D Wyrosło potwornie. Zawsze miałam rękę do drożdżowego, ale tym razem przeszło to moje oczekiwania. Mimo przebojów na początku, chlebek wyszedł fantastyczny. A forma tak naprawdę nie ma znaczenia.




















Składniki:
200 ml mleka
80 g miękkiego masła
2 duże jajka
ok 550 g mąki pszennej
25 g świeżych drożdży
łyżka cukru trzcinowego

dodatkowo:
120 g miękkiego masła
płaska łyżka cynamonu
łyżeczka zmielonej gałki muszkatołowej
ok 170 g cukru trzcinowego
opcjonalnie orzechy

Wykonywanie:
Drożdże zasyp cukrem i zalej szklanką letniego mleka. Odstaw na 10 minut. Gdy mikstura zacznie bąbelkować przelej ją do większej miski dodaj jajka, resztę mleka, mąkę i cukier. Wymieszaj i wyrób ciasto. Do momentu aż będzie miękkie i elastyczne. Odstaw w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość. Do rondla wrzuć masło, cynamon, gałkę, cukier i orzechy. Powoli podgrzewaj aż wszystko się rozpuści. Odstaw do aż wszystko przestygnie. Z ciasta odrywaj kawałki i formuj je w kulkę. Każdą wrzucaj do masy cukrowo- cynamonowej aby się nią pokryła. Układaj kulki w formie na babkę ( z kominem) ale jeśli jej nie masz użyj formy jaką posiadasz. Odstaw do wyrośnięcia na ok 30 minut. Po tym czasie wstaw do piekarnika rozgrzanego do temp. 180 stopni i piecz ok 30-35 min.

Smacznego!

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Super szybkie muffiny czekoladowe

Jeśli kilka ostatnich wpisów na blogu zawiera czekoladę lub kakao to wiedz, że coś się dzieje. Jeśli bardzo rzadko pieczesz, a tu nagle ostatnie wpisy to ciasta- to ewidentnie coś jest nie tak. Postanowiłam spełnić zachcianki kulinarne mojego syna. A dzieci kochają czekoladę. Mam spory zapas ciemnego kakao czy takiego z przyprawami z Karaibów, więc chętnie kombinuję. Tym razem marzeniem mojego dziecka były muffiny. Muffiny są ogólnie dość wdzięczne i szybkie, ale te są naprawdę ekspresowe. Są dość płaskie, i z tego przepisu wyszło mi ich 10, ale dla nas to zaleta. To akurat tyle, ile potrzebowaliśmy, żeby osłodzić sobie dzień. Poza tym, mają jeszcze jedną zaletę, której nie sposób się oprzeć- płynną czekoladę w środku. Użyjcie czekolady dobrej jakości i nie będą Was dręczyć żadne wyrzuty sumienia!


























Składniki:
4 łyżki miękkiego masła
50 g cukru trzcinowego
1 duże jajko
80 g mąki pszennej
1 łyżka ciemnego kakao
kilka kawałków czekolady dobrej jakości (gorzka lub mleczna)
1/4 szklanki mleka


Wykonywanie:
Nic prostszego. Wszystkie składniki wrzuć do miski i i ubij elektryczną trzepaczką na gładka masę. Czekoladę połam na kawałki. Formę na muffiny wyłóż papilotkami. Do każdej przelej trochę ciasta. Na dno papilotki dawałam jedną płaską łyżkę. Następnie dodaj połamaną czekoladę i przykryj łyżeczką ciasta. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni na ok 20 minut. Podawaj lekko przestudzone. Z powodzeniem można je posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

czwartek, 17 sierpnia 2017

Szybkie ciasto z buraków

Każdy potrzebuje czasem odpoczynku i oddechu. Od rodziców także. Tak więc nasz syn aktualnie bawi się na wsi z moimi rodzicami. Ja natomiast zastanawiam się, cóż zrobić z tak oszałamiającą ilością czasu. Ok, plan jest i to bardzo prosty. I mam nadzieję zrealizować go w każdym punkcie. Jednak bycie mamą jest zaskakujące i czasem trochę dziwaczne. Każda z nas marzy o sekundzie spokoju. Ale teraz kiedy ją mam, mam wrażenie, że nie wiem jak ją wykorzystać. No dobrze...wiem.. to jednak nie zmienia faktu, że tęsknie jak szalona, moje myśli krążą wokół mojego syna, i mocno pilnuję się żeby nie dzwonić co godzinę. Wiem, że wakacje z dziadkami są super, i że świetnie się bawi i ani myśli wracać,  za to ja myślę tylko o tym, żeby go wyściskać, wyprzytulać i wycałować. A nie ma Go zaledwie dwa dni. To naprawdę zabawne..
Wyjeżdżaliśmy na długi weekend i przygotowałam właśnie to ciasto. Nadal bawię się w słoikowanie różności, ale tym razem po tym jak otrzymałam kolejną porcję buraków, postanowiłam przygotować ciasto. Nie gotowałam buraków ani ich nie piekłam. Nienawidzę tego robić- taka moja malutka wada. Natomiast jeśli chodzi o ciasto, jest naprawdę świetne. I nawet moi rodzice, którzy niezbyt przepadają za nowinkami kulinarnymi, zjedli je ze smakiem, właściwie na jedno posiedzenie:D




















Składniki:
1 szklanka startego surowego buraka
1 szklanka mleka
1/2 szklanki cukru brązowego
1/4 szklanki oleju o neutralnym zapachu i smaku
1,5 szklanki mąki pszennej
1 jajko
1/2 szklanki ciemnego kakao
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Wykonywanie:
Wymieszaj mokre składniki w misce czyli buraka, mleko, jajko i olej. W innej misce wymieszaj mąkę, kakao, cukier, sól i proszek do pieczenia. Suche składniki wsyp do mokrych. Wymieszaj aż składniki dobrze się połączą. Ciasto wylej do formy. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok 40- 45 minut, do momentu aż patyczek wbity w ciasto będzie suchy. Ciasto wystudź i posyp cukrem pudrem lub przygotuj polewę z rozpuszczonej czekolady.

Smacznego!

środa, 9 sierpnia 2017

Szybkie i proste ciasto czekoladowe

Mój syn miał ochotę na ciasto. Koniecznie czekoladowe. Cóż robić? Nie jemy zbyt dużo słodkości, dlatego postanowiłam zrobić mu przyjemność i coś upiec. I tak pomieszaliśmy, pokombinowaliśmy i powstało jedno z lepszych ciast czekoladowych. Kiedy już wystygło, moim chłopakom zajęło mniej więcej 10 minut, żeby pochłonąć je całe. Zjadłam tylko jeden kawałek, który dosłownie porwałam. Niestety, więcej nie dałam rady. Oprócz tego, że to ciasto jest pyszne ma jeszcze kilka innych zalet- robi się je w mgnieniu oka, składniki zawsze są w domu i nie ma prawa się nie udać! Przekonani?






















Składniki:
75 g gorzkiej czekolady
70 g masła
2 jajka
100 g cukru- użyłam ciemnego cukru ryżowego, ale trzcinowy tez się sprawdzi
100 g mąki pszennej
łyżeczka proszku do pieczenia


Wykonywanie:
Czekoladę połam, masło pokrój w kawałki i przełóż do miseczki. Miskę ustaw nad garnkiem z gotującą się wodą (pamiętaj żeby miska nie dotykała wody) i poczekaj aż wszystko się rozpuści. Jajka ubij z cukrem na gęstą, jasna masę. Dodaj ostudzone masło z czekoladą, mąkę i proszek do pieczenia. Całość dokładnie wymieszaj. Ciasta nie jest dużo i nie wyrasta bardzo więc wybrałam mniejszą blaszkę. Wysmaruj ją masłem i przelej ciasto. Piecz je w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok 25 minut. Patyczek wbity w ciasto powinien być czysty. Po wyjęciu z piekarnika poczekaj aż wystygnie i jeśli lubisz, posyp je cukrem pudrem lub polej rozpuszczoną gorzką czekoladą.

Smacznego!

poniedziałek, 27 marca 2017

Kubeczki z tortilli z bitą śmietaną i owocami

Ostatnio zrobiłam sobie małą blogową przerwę. Powodów było kilka. Intensywny czas w pracy, choroba i jakaś nagła niechęć do wirtualnego świata. Niestety kiedy człowiek nie czuje się dobrze, ostatnią rzeczą na jaką ma się ochotę, jest włączanie komputera.  A ja mam wrażenie, że od 3 tygodni ciągle chorujemy. I mam tego serdecznie dość. I niby gotowałam, fotografowałam, kombinowałam, ale kompletnie nie potrafiłam zebrać się do tego, żeby usiąść do kompa i napisać chociaż jedno zdanie. Tydzień wypełniony był po brzegi, a weekendy spędzaliśmy ze znajomymi. Te kubeczki uratowały nas trzy razy. Tak, przez 3 tygodnie z rzędu robiliśmy je w weekend i wszyscy którym je podaliśmy, byli mile zaskoczeni. Pierwszy raz zrobił ten deser mój M. kiedy odwiedzili nas znajomi, których poznaliśmy na Karaibach, w zeszłym tygodniu zrobiliśmy je dla mojej kuzynki, która spędziła wraz z rodzinką u nas cały weekend i wczoraj, kiedy odwiedzili nas nasi starzy znajomi. Każdy zapowiadał, że kradnie pomysł:) Bo to naprawdę szybki, smaczny i efektowny pomysł. To w zasadzie tylko tortilla, bita śmietana i ulubione owoce. Ale efekt jest naprawdę genialny.





















Składniki:
5 małych tortilli
200 ml śmietany 36 %
cynamon
cukier trzcinowy
łyżka masła- rozpuszczone
owoce (u nas granat, pomarańcze, kiwi- w wersji ze zdjęcia, ale melon, banan i truskawki też jest świetną opcją:))

Wykonywanie:
Tortille pokrój na ćwiartki. Wez dwa kawałki, posmaruj masłem posyp odrobiną cynamonu i cukru, złóż i wyłóż blachę do pieczenia muffinek. Piecz ok 10- 12 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Cały czas pilnuj, aby tortille się nie przypaliły. Gdy kubeczki będą chrupiące i będą zachowywały kształt wyciągnij je z piekarnika. Odstaw do wystudzenia. Śmietanę ubij, owoce pokrój w kostkę. Kubeczki wypełnij śmietaną i posyp owocami. Podawaj od razu po przygotowaniu.

Smacznego!

wtorek, 3 stycznia 2017

Almond butter lava cake- czyli ciasto lawa z masłem migdałowym

Jak się macie po świętach i Sylwestrze? Mam nadzieję, że udało Wam się wypocząć.. Nam, cóż jak zwykle nie udało się tego wykonać. Czas świąteczno- noworoczny spędziliśmy dość pracowicie, spotykając się ze znajomymi. Było rewelacyjnie. Zaczynam rok w dobrym nastroju, z niesamowitym entuzjazmem patrząc w przyszłość. Dlatego na słodki początek, coś przepysznego! Kto lubi masło orzechowe, ręka w górę! Ja mogę podnieść nawet dwie! Kocham, ubóstwiam, uwielbiam.. A jeszcze bardziej kocham masło migdałowe. Mój M. doskonale o tym wie i jakiś czas temu, obiecał mi przygotować ten deser. I... rozpłynęłam się dokładnie tak samo, jak lava cake. Ten deser aspiruje do miana superdeseru! Płynąca czekolada miesza się z masłem migdałowym. Czy może być coś lepszego? Spróbujcie i zakochajcie się:)




















Składniki:
115 g masła
1 łyżka ciemnego kakao
1/4 szklanki mąki pszennej
170 g gorzkiej czekolady (min. 75 % masy kakaowej)
ok 3 łyżki masła migdałowego (lub orzechowego)
łyżeczka cukru pudru - plus trochę do posypania
3 jajka
szczypta soli
ok pół szklanki cukru

Wykonanie:
Wymieszaj kakao z mąką. Remekiny wysmaruj odrobiną masła. W rondlu rozpuść masło z czekoladę- na wolnym ogniu. Masło migdałowe wymieszaj z cukrem pudrem. Jajka ubij z cukrem do momentu aż masa stanie się jasnożółta, dodaj ostudzone masło z czekoladą, mąkę i sól. Wymieszaj całość. Remekin napełnij masą do 2/3 wysokości, dodaj łyżeczkę masła migdałowego i przykryj znowu masą kakaową. Wstaw do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i piecz ok 15 minut. Do momentu kiedy ciasto będzie upieczone ale środek powinien zostać płynny. Po upieczeniu odstaw do lekkiego wystudzenia, a następnie delikatnie wyjmij ciasto (obracając remekin na talerz). Posyp odrobina cukru pudru.

Smacznego!