Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2020

Mini serniki z chia i malinami

Mam małą misję. Staram się przygotowywać słodkości, które mogę zjeść bez wyrzutów sumienia i insuliny. Nie jest to tak proste jak się wydaje, ponieważ kto ma do wyboru czekoladę z migdałami, masłem orzechowym i karmelem, a zdrowe ciasteczka owsiane z ziarnami, wie o czym mówię. Nie zadowolę się wszystkim. Musi być zdrowo, pysznie i ciekawie. Ostatni czas to liczne eksperymenty i  mogę śmiało powiedzieć, że idzie mi całkiem dobrze. Proszę Państwa, przywitajcie się z tymi ślicznotkami. To małe serniczki z chia i malinami. Pomysł na nie podrzuciła mi moja przyjaciółka, za co niezmiernie jej dziękuję. Po drobnych modyfikacjach, mogę się nimi cieszyć. Dobrze mieć przyjaciół którzy Cię inspirują:)
















Składniki:
250 g półtłustego twarogu
50 g jogurtu naturalnego (użyłam domowego jogurtu z mleka owsianego)
2 łyżki nasion chia
2 łyżki erytrolu (lub innego słodzidła- jeśli lubicie słodsze desery możecie dodać więcej)
łyżka żelatyty
maliny lub borówki- u mnie mrożone

Wykonywanie:
Twaróg zmiksuj na gładką masę. Dodaj jogurt i erytrol, zmiksuj ponownie. Wsyp nasiona chia i wymieszaj. Odstaw na kilkanaście minut. W 3/4 szklanki wrzątku rozpuść żelatynę. Poczekaj aż ostygnie i dodaj ją do masy serowej. Wymieszaj. Masę serową możesz wlać do jednej dużej formy lub użyć formy na muffiny wyłożonej papilotkami. Ja wybrałam formę na muffiny, małe zgrabne serniczki są poręczniejsze. Wstaw do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc. Nie zapomnij delikatnie wyjąć serników z papilotek. Jeśli masz świeże owoce możesz je zmiksować i polać serniki przed podaniem. Ja miałam mrożone maliny więc wrzuciłam je do rondla i gdy wystygły polałam serniki. Przechowuj w lodówce.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Chlebek bananowy z mąką owsianą i orzechami pekan

Uwielbiam zielone banany. Takie, z których nie da się obrać skorki. Mączyste i twarde. Tak, wiem dla niektórych są niejadalne, bez smaku i nie do przełknięcia. Dla mnie to niebo w gębie i raj. I w sumie cieszę się, że z powodu problemów z cukrem mogę jeść tylko takie. Zwykle lądują w koktajlu, ale ostatnio zachciało nam się chlebka bananowego. I mimo, że zawsze dodaje się do niego banany już nie takie świeże, raczej te miękkie i z plamkami, ja dodałam jeszcze trochę twarde. Choć co prawda nie tak bardzo. Oczywiście jeśli macie te dojrzałe, dodajcie je bez wahania. Chciałam tylko nadmienić, że z tymi mniej dojrzałymi, chlebek też wyjdzie. Co do pekanów, to dodałam je dlatego, że lubię je najbardziej, ale jeśli wolicie orzechy włoskie czy laskowe też się sprawdzą. A w wersji mniej fit możecie dodać kawałki czekolady. Jedno jest pewne, bardzo lubię go robić. Jest prosty, nie wymaga użycia miksera, szybki i naprawdę smaczny! Jeśli więc macie samotne banany, zabierajcie się do pracy!



















Składniki:
250 g mąki owsianej
50 g erytrolu/ ksylitolu lub cukru ( jeśli wolicie słodsze wypieki dodajcie 90 g)
łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
4 banany
łyżeczka cynamonu
1/3 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
pół szklanki oleju o neutralnym smaku i zapachu
orzechy pekan lub inne- posiekane

Wykonywanie:
Do miski przesyp mąkę, proszek do pieczenia, słodzidło i przyprawy. Wymieszaj. W mniejszej misce rozgnieć banany, najlepiej widelcem, dodaj jajko i olej. Także wymieszaj. Połącz składniki suche z mokrymi. Na koniec wymieszaj orzechy. Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia, posyp odrobiną pekanów i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piecz ok 35-45 minut do suchego patyczka. 

Smacznego!

sobota, 7 marca 2020

Gofry z mąki żytniej ze smażonymi boczniakami i halloumi

Czy gofry mogą być złym pomysłem? Myślę, że nie! Zawsze jednak skłaniałam się ku słodkiej wersji. Być może do tej wytrawnej trzeba dojrzeć? Teraz właściwie bez głębszego zastanawiania się, wybieram wersję wytrawną. Smażone boczniaki i smażony ser halloumi to niebo. Nie ma dyskusji. Spróbujcie, a zrozumiecie.





















Składniki:
boczniaki
ser halloumi
olej do smażenia np. ryżowy

Wykonywanie:
Upiecz gofry zgodnie z przepisem. Na suchej patelni podsmaż halloumi. Najpierw odda wodę, a później lekko się podsmaży- uważaj, żeby go nie przypalić. Na odrobinie oleju podsmaż boczniaki, aż staną się chrupiące. Przełóż ser i boczniaki na gofry. Tak, tak smakuje niebo!

Smacznego!

wtorek, 25 lutego 2020

Szybka kanapka z hummusem, smażonym serem halloumi i awokado

Pamiętacie moment w którym spróbowaliście czegoś co odmieniło Wasze kulinarne życie? U mnie było kilka takich rzeczy. Jedną z nich było spróbowanie hummusu. Miałam okazję jeść go zarówno w Egipcie, i to był mój pierwszy raz, jak i w Jerozolimie i powiem Wam, że przepadłam. Wersja izraelska jest genialna! Od tamtej pory podawałam hummus tysiące razy na imprezach, wykorzystywałam go podczas śniadania, obiadu i kolacji, zrobiłam kilka różnych wersji z warzywami. Jednak moje serce należy do tej tradycyjnej, podstawowej. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam kombinowanie, ale bazowa wersja jest dla mnie po prostu najlepsza. Wieczór niemal idealny? Hummus, kieliszek wina i socca! Prostota jest cudowna.
Jeśli macie hummus możecie zmajstrować sobie mnóstwo ekstra kanapek. Dodać kilka składników i gotowe. Ja akurat miałam zapas sera halloumi dlatego bez wahania wylądował na mojej kanapce. Do tego awokado i kolejne super śniadanie poszło ze mną do pracy.





















Składniki:
Hummus z tego przepisu
kilka plastrów sera halloumi
pół awokado
płatki chili
opcjonalnie- syrop z granatów

Wykonywanie:
Hummus przygotuj zgodnie z przepisem. Pamiętaj, żeby miksować ciecierzycę kiedy jest jeszcze ciepła. Rozsmaruj hummus na kromkach chleba. Na suchej patelni ułóż pokrojony w plastry ser halloumi. Smaż go do momentu kiedy puści wodę i lekko się przyrumieni. Przełóż go na kanapki, na ser ułóż awokado pokrojone w plastry. Całość posyp płatkami chili i jeśli lubisz polej odrobiną syripu z granatu.

Smacznego!
Nasiona roślin strączkowych na talerzu 4.

poniedziałek, 17 lutego 2020

Błyskawiczne ciasto kokosowe ze śliwkami (z niskim indeksem glikemicznym)

Wiecie czego najbardziej brakuje mi po ostatnich wakacjach? Codziennego picia świeżego kokosa. Uwielbiam go ponad wszystko. Niesamowicie gasi pragnienie, a poza tym jest pyszny. Kocham kokos, dlatego mój dom ostatnio nim właśnie pachnie. Lubię mleko i sama je przygotowuję.  "Produktem ubocznym" takiej produkcji jest mąka kokosowa. Mam jej całkiem sporo. Lubię dodawać ją do granoli lub posypywać nią jogurt. Tym razem miałam ochotę na ciasto. Wiecie, to był jeden z tych dni "Albo zjem coś słodkiego, albo kogoś zamorduję". Problem polega na tym, żę ostatnio nie mam ręki do ciast i sknocę każde. Serio. Potrzebowałam więc przepisu, który odczaruje złą passę. To ciasto robię kolejny raz i za każdym się udaje. Jest szybkie, smaczne i co dla mnie najważniejsze ma niski indeks glikemiczny więc bezkarnie mogę się nim poczęstować. Przypomina biszkopt z kokosowym posmakiem. W okolicy świąt Bożego Narodzenia robiłam kiedyś podobne, ale wtedy używałam mąki pszennej. Można do niego dodać maliny, truskawki lub borówki. Właściwie każde drobne owoce się sprawdzą. Pamiętajcie tylko, że jeśli używacie mrożonych owoców dobrze je rozmroźcie. 





















Składniki:
4 duże jajka lub 5 małych
3/4 szklanki mąki kokosowej
2 łyżki erytrolu
2 łyżki oleju o neutralnym smaku i zapachu
łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonywanie:
Oddziel białka od żółtek i ubij je na sztywną pianę. Dodawaj po jednym żółtku i nadal ubijaj. Delikatnie wmieszaj mąkę, erytrol, proszek do pieczenia i olej. Przelej do niewielkiej formy wysmarowanej masłem. Posyp wybranymi owocami. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni (z termoobiegiem).

Smacznego.

poniedziałek, 10 lutego 2020

Zupa pomidorowa z karmelizowaną cebulą, ciecierzycą i serem halloumi

Zapachy i smaki najsilniej działają na nasze wspomnienia. Przywołują nam dzieciństwo, dom rodzinny, święta. A czasem zwyczajnie kojarzą się z codziennym obiadem u dziadków. Tak właśnie kojarzy mi się zupa pomidorowa. Z pędzeniem do dziadków, plecakiem rzuconym w kąt, żeby jak najszybciej ją zjeść. Moja babcia robiła domowy makaron i wtedy zjadałam dwa pełne talerze. Powiem Wam coś w sekrecie. Moja babcia nadal robi ta zupę i nadal bez problemu mogłabym wsunąć cały garnek. Tyle że z racji diety muszę pożegnać pszenny makaron. W zamian wrzuciłam ugotowaną ciecierzycę, ser halloumi i niezrównaną karmelizowaną cebulę. Muszę przyznać, że moja wersja zyskała nowy, fantastyczny smak.





Składniki:
1litr bulionu/rosołu
2 puszki pomidorów
2 szklanki ugotowanej ciecierzycy
2 duże cebule czerwone
kostka sera halloumi
sól
pieprz
olej- u mnie ryżowy

Wykonywanie:
Cebule pokrój w półplasterki. Wrzuć na patelnię, dodaj olej i smaż powoli aż cebula zmięknie, stanie się szklista i słodka. Podgrzej bulion wrzuć do niego pomidory i szklankę ciecierzycy. Zmiksuj na gęsty krem. Przypraw solą i pieprzem. Wrzuć karmelizowaną cebulę. Podawaj z pozostałą ciecierzycą i serem halloumi pokrojonym w kostkę lub plastry.

Smacznego!

środa, 5 lutego 2020

Wegańska domowa nutella

Wczoraj mój kalendarz podpowiedział mi, że dziś obchodzimy światowy dzień Nutelli. Wiedziałam, że muszę coś wykombinować. Cóż... nie znam nikogo, kto nie skusi się czasem na odrobinę orzechowego kremu. Niestety jego skład pozostawia wiele do życzenia, dlatego postanowiłam przygotować małą niespodziankę moim chłopakom. Powiem Wam szczerze, sama nie spodziewałam się, że wyjdzie coś tak pysznego i podobnego do oryginału. Przyznaję mogłabym wyjeść ten krem łyżeczką, w ukryciu.. żeby nikt nie mógł mi go odebrać... i nie miałabym ani jednego wyrzutu sumienia...





















Składniki:
250 g orzechów laskowych
ok pół szklanki syropu klonowego
ok pół szklanki mleka sojowego
2 łyżki ciemnego kakao
2 łyżki płynnego oleju kokosowego

Wykonywanie:
Orzechy rozłóż na blaszce i wstaw do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Piecz je ok 10 minut. Nie zostawiaj ich samych i zaglądaj do nich od czasu do czasu, żeby się nie spaliły. Wysyp je na czystą szmatkę i pocierając pozbądź się skórek. Przełóż je do miksera, dodaj mleko, syrop klonowy (mleko i syrop dodawaj stopniowo, masa powinna łatwo się blendować, syrop klonowy dodaj w zależności od preferencji smakowych) i olej kokosowy. Porządnie zmiksuj. Gdy masa będzie jednolita dodaj kakao i jeszcze raz zmiksuj. W razie potrzeby dodaj więcej mleko- gdyby masa była zbyt zbita lub syropu jeśli wolisz słodszą nutellę.

Smacznego!

niedziela, 2 lutego 2020

Malinowa "żytnianka" z płatkami kokosowymi, surowym kakao i bananem

Przymusowe siedzenie w domu, doprowadza mnie do szału. Serio. Plusem jest to, że wzięłam się za gotowanie i nadrabianie blogowych zaległości. Powoli mija mi jet lag i zaczynam wracać do normalności. Miałam ochotę na coś kokosowego, po podróży mam wrażenie, że w moich żyłach płynie woda kokosowa zamiast krwi. Świeży kokos był absolutnym codziennym must have. Dlatego dzisiejszą "żytniankę" przygotowałam na mleku kokosowym, posypałam wiórkami i zmielonymi na mąkę orzechami ziemnymi. Do tego maliny, kakao i banan. Dla mnie bomba! 





















Składniki:
płatki żytnie
domowe mleko kokosowe
garść malin (użyłam mrożonych)
wiórki kokosowe
maka z orzechów ziemnych
banan

Wykonywanie:
Płatki zalej mlekiem kokosowym i gotuj aż zmiękną. Dodaj maliny, poczekaj aż zmiękną i się rozpadną. Przełóż płatki do miseczki, posyp wiórkami, mąką orzechową i pokrój banana w plastry. Jeśli wolisz słodsze owsianki dodaj odrobinę miodu lub syropu klonowego.

Smacznego!

sobota, 1 lutego 2020

Naleśniki pełnoziarniste z serkiem kremowym, szpinakiem i smażonym słonecznikiem

Jeśli wpadacie na mojego fb, to wiecie, że właśnie wróciliśmy z Azji. Konkretnie odwiedziliśmy Singapur, Tajlandię po raz kolejny i Malezję. Być może popełnię post odnośnie tych wszystkich smakowitych rzeczy które zjadłam, ale to jeszcze nie jest ten moment. Ostatnio nie mogę zebrać się do blogowania. Po powrocie zawsze mam ochotę na kombinowanie w kuchni. Najchętniej zamknęłabym się w niej i gotowała. I w sumie trochę tak jest. Wiem, że powinnam zrobić pyszną laksę, curry lub najlepszy pad thai ale padło na naleśniki. Po prostu. Bo są zawsze dobrym pomysłem. Można zjeść je w wielu wersjach, wiele zniosą. Dziś sięgnęłam po serek kremowy i szpinak. Całość posypałam smażonym słonecznikiem, który jest ostatnio moją wielką słabością. I muszę przyznać, że to była bardzo smaczna kombinacja.





















Składniki:
naleśniki gryczane z tego przepisu
serek śmietankowy, kremowy bez dodatków
2 duże garście szpinaku
sól
pieprz
pół szklanki słonecznika łuskanego- namoczonego we wrzątku przez 30 minut
oliwa
szczypta papryki wędzonej

Wykonywanie:
Na patelnię wlej trochę oliwy i wrzuć odcedzony słonecznik. Podsmaż chwilę i przypraw solą, pieprzem i papryką wędzoną. Szpinak umyj i podsmaż chwilę na patelni aż zmniejszy objętość. Przypraw solą i pieprzem. Rozłóż naleśniki na talerzu, każdy posmaruj odrobiną serka i rozłóż na nim szpinak. Posyp słonecznikiem.

Smacznego!

poniedziałek, 11 listopada 2019

Gofry żytnie z cebulą, boczniakami, serem pleśniowym i jajkiem sadzonym

Mam niemal całkowitą pewność, że jeśli do jakiegoś dania dodam jajko sadzone, staje się ono doskonałe. Tak po prostu jest i koniec. A jeśli do tego dodam gofry, boczniaki, cebulę i ser pleśniowy, to wierzcie mi, że powstaje prawdziwa petarda! Bardzo lubię gofry wytrawne. Chyba nawet bardziej przemawiają do mnie niż te na słodko. Wiem, że to herezja, ale obawiam się, że tak jest. Wydaje mi się, że to zasługa jajka sadzonego, które wręcz ubóstwiam! A Wy, którą wersję wolicie?

Jeśli szukacie pomysłów na gofry, przybywam z pomocą!
7 pomysłów na gofry w wersji słodkiej i wytrawnej






















Składniki:
Na gofry:
1,5 szklanki mąki żytniej (do wypieku domowego chleba, typ 720)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
ok 2 szklanki mleka- u mnie owsiane
2 jajka
pół płaskiej łyżeczki soli- jeśli decydujecie się zrobić wersję słodką dodajcie ok łyżkę cukru zamiast soli
1/ 3 szklanki oleju (u mnie ryżowy)

500 g boczniaków
duża cebula
ser pleśniowy
jajka- po jednym na każdym gofrze
olej np. z pestek winogron
przyprawy pieprz, chili, sól

Wykonywanie:
Oddziel białka od żółtek. Ubij białka. Składniki na gofry, oprócz ubitego białka, wymieszaj w misce. Jeśli ciasto jest zbyt gęste dolejcie jeszcze więcej mleka. Dodaj na końcu białka i delikatnie wymieszaj. Usmaż gofry w gofrownicy.
Cebulę obierz i pokrój w półplasterki. Smaż na odrobinie oleju np. z pestek winogron, aż zmięknie i będzie szklista. Następnie oczyść boczniaki i podsmaż aż staną się lekko chrupiące. Usmaż także jajko. Na gofry układaj cebulę, boczniaki, plastry pleśniowego sera i jajko sadzone. Ja uwielbiam posypać jajko sadzone ogromną ilością płatków chili. Ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma tak samo jak ja wypalony język:D

niedziela, 4 listopada 2018

Kanapka z masłem orzechowym, jabłkiem i granatem

Nie było mnie tutaj tak dawno, że naprawdę nie wiem od czego zacząć. W skrócie napiszę tylko, że w ciągu dwóch miesięcy zdarzyło się tyle, i tyle dla siebie zrobiłam, że chyba w ciągu ostatnich 5 lat nie miałam takiego szaleństwa. Postanowiłam pobyć trochę egoistką i w końcu zrobić kilka rzeczy dla siebie, takich na które zawsze brakowało czasu, odwagi i śmiałości. Teraz w końcu jest tak jak powinno, choć musiałam to ogarnąć. Spełnianie marzeń czasami bywa trudne. Ale to przecież zmiany na lepsze! Nadal biegam, nadal joguję i nadal jem. Jedyne co się zmieniło to to, że trochę musiałam zmienić dietę ze względu na hiperinsulinemię i insulinooporność. Niby pestka, niby nic, bo przecież zawsze jadłam zdrowo, ale jednak trochę mnie to przerosło i musiałam ogarnąć także i ten temat. 
Dzisiaj na dobry początek postanowiłam zebrać się i w końcu sfotografować to co jem. Dziś padło na kanapkę na słodko. Uwielbiam masło orzechowe w połączeniu z bananem, ale jak wiemy z jabłkiem też mu po drodze. Całość posypałam kawałkami surowego kakao, wiórkami kokosowymi i granatem. Pycha!





















Składniki:
2 kromki ciemnego dobrego pieczywa
masło orzechowe
pół jabłka
kakao (surowe w kawałkach- można zetrzeć gorzką czekoladę)
wiórki kokosowe
ziarenka granatu

Wykonywanie:
Z chleba zrób tosty. Każdą kromkę posmaruj masłem orzechowym. Na nie połóż pokrojone w plasterki jabłko. Posyp kakao, wiórkami i ziarnami granatu.

Smacznego!

sobota, 16 czerwca 2018

Domowa mleczna kanapka

Jeśli nie macie w domu małego alergika, to dziękujcie za to każdego dnia. Nasze dziecię uczulone jest na konserwanty i czasem muszę nieźle kombinować nad tym, żeby coś mu przygotować. Pokus jest wiele i czają się wszędzie. Czasem pozwalamy sobie na drobne szaleństwa, ale dzieje się to rzadko. Zawsze później odchorujemy. Ostatnio mój syn przyszedł z przedszkola i zapytał czy mógłby zjeść mleczną kanapkę, kolega miał taką w szkole. Wiecie, w takich chwilach moje serce rozrywa się na milion kawałków, bo podziwiam go za to, że mimo tego, że jest dzieckiem zachowuje się bardzo dojrzale i najpierw pyta czy coś może zjeść. Mógłby przecież wsunąć tą kanapkę i nic nie powiedzieć. Jest bardzo świadomy tego co się z nim dzieje. Postanowiłam kupić mu to małe dziadostwo. Nie musieliśmy czekać zbyt długo na efekty alergii, jednak kanapka zasmakowała. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko zakasać rękawy i przygotować zdrowszą wersję. I oto jest. Przeszła kontrolę jakości i smaku, czytaj nasze dziecko było zachwycone, dlatego z czystym sercem polecam ją wszystkim, nie tylko małym alergikom. Może nie smakuje identycznie jak wersja ze sklepu, bo jest bardziej czekoladowa, ale naszym zdaniem jest świetna!






















Składniki:
4 duże jajka (osobno białka i żółtka)
100 g cukru
50 g ciemnego kakao

Krem:
szklanka śmietany 36%
cukier puder wg gustu

Wykonywanie:
Ubij białka z 30 g cukru. Resztę cukru ubij z żółtkami. Dodaj delikatnie przesiane kakao. Wymieszaj. Wylej masę na blachę wyłożoną matą do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Piecz ok 15-20 minut. Wyjmij ciasto i wystudź. Następnie przekrój przekrój na pół. Śmietanę ubij z cukrem i rozłóż na połowie ciasta. Przykryj przekrojoną stroną. Pokrój na mniejsze kawałki. Przechowuj w lodówce.

Smacznego!

poniedziałek, 19 marca 2018

Kulki mocy z ciecierzycy

Czasem nawiedzają mnie szalone pomysły. Zwykle staram się nimi podążać, nawet jeśli są zwariowane. Nigdy nie wiem czy to co zrobię, nie okaże się super, ekstra pyszne. Od kilku dni miałam silną potrzebę zjedzenia czegoś czekoladowego. Niby mogłam wsunąć tabliczkę gorzkiej czekolady, ale odkryłam, że mam trochę ugotowanej ciecierzycy i pomyślałam, że kulki mocy z jej dodatkiem mogą okazać się dobrym pomysłem. Postanowiłam przestać się zastanawiać czy to się uda czy nie, tylko po prostu je zrobiłam. Jak dla mnie to rewelacyjny pomysł! Musicie tego spróbować! Zabrałam je do pracy i muszę przyznać, że zyskały wielu sympatyków. Nic dziwnego. Są pyszne, zdrowe i robi się je niewiarygodnie szybko. Pytałam każdego komu je dawałam, co jest w składzie. Nikt nie zgadł. Uznaję to za komplement..




















Składniki:
1 szklanka ugotowanej ciecierzycy*
2 łyżki masła orzechowego (duże)
3 łyżki syropku daktylowego (lub innego słodzidła)
3 łyżki ciemnego kakao
mleko kokosowe
mąka kokosowa/ wiórki kokosowe

*nie do końca jestem przekonana do ciecierzycy w puszce

Wykonywanie:
Wszystkie składniki zmiksuj na gładką masę. Jeśli będzie trudno ją miksować, dolej nieco mleka kokosowego. Z masy formuj kulki i obtaczaj w mące kokosowej. Schłodź w lodówce przed podaniem.

Smacznego! 

sobota, 3 marca 2018

Brownie z mąki kokosowej i migdałowej

Zauważyłam jedną rzecz. Nie ważne ile kto zje, na brownie zawsze ma się ochotę. Być może jest jakaś osobna kieszonka w brzuszku. Ja lubię je za to, że jest bardzo czekoladowe, gęste i ciężkie. A poza tym, bardzo szybko i bezproblemowo się je robi. Potrzebujecie jeszcze jakiejś zachęty? 
























Składniki:
225 g gorzkiej czekolady (70 % miazgi kakaowej)
225 g masła
50 g cukru trzcinowego (można dodać więcej jeśli lubicie słodsze wypieki)
3 jajka
100 g mąki migdałowej
50 g mąki kokosowej
garść orzechów włoskich lub migdałów

Wykonywanie:
Czekoladę i masło rozpuść w kąpieli wodnej. Dodaj cukier w wymieszaj aż się rozpuści. Gdy masa przestygnie dodaj jajka, obie mąki i wymieszaj. Mąkę kokosową i migdałową możesz zrobić samodzielnie. Wystarczy zmielić wiórki kokosowe i migdały w młynku do kawy. Na koniec wmieszaj orzechy lub migdały. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piecz przez 25 minut. 

Smacznego!

sobota, 23 września 2017

Najlepsze na świecie kulki mocy

To było mniej więcej tak... miałam ochotę na coś słodkiego. Pomieszałam kilka składników, zrobiłam kulki, i z zamiarem zjedzenia ich z koleżanka z pracy, umieściłam post na jej fb, że czeka nas mała radość. Zainteresowanie nimi okazało się większe niż sądziłam. Jest po prostu więcej amatorów słodkości:) Cóż pozostało zrobić? Obawiając się, że nie wystarczy mi ich dla wszystkich, przygotowałam kolejną porcję z podwójnych składników. I mam pewne przemyślnie. Nie ważne ile ton kulek bym zrobiła, wszystkie znikają z powierzchni ziemi z prędkością światła. Naprawdę! Usłyszałam na ich temat tyle komplementów, że było mi jednocześnie miło i nieswoje. Gdyby wszyscy wiedzieli jak dziecinne proste jest ich przygotowanie, na pewno nie usłyszałabym tylu fantastycznych komentarzy. Wszystko zajmuje jakieś 10 minut.. Serio!  To jak, łapiecie?




















Składniki:
możecie dowolnie je modyfikować zależnie od zawartości swojej szafki:)
100 g suszonych daktyli- zalałam je wrzątkiem na kilka minut
100 g pasty z orzechów 
60 g pasty tahini
90 g pestek słonecznika lub orzechów
1 łyżeczka proszku z młodego jęczmienia (można pominąć)
1 łyżka nasion chia
1 łyżeczka cynamonu
łyżka oleju kokosowego
2 łyżki ciemnego kakao

Wykonywanie:
Prościej się nie da:) Wrzuć wszystko do blendera i zmiksuj. Jeśli masa jest zbyt rzadka możesz dodać nasiona lnu, a jeśli zbyt zbita dodaj olej kokosowy lub pastę tahini. Zmiksuj ponownie. Z masy ulep kulki i wstaw je do lodówki. 

Smacznego!

niedziela, 23 lipca 2017

Pudding z chia i mango/ papają

Jeśli ktoś zapytałby mnie, czego brakowało mi podczas wakacji, to bez wahania powiedziałabym, że puddingu chia z mango lub/i papai. Jem go tak często, że chyba trochę się od tego uzależniłam. Wiem, że to połączenie znają już wszyscy i jest oklepane, ale jest tak pyszne, że warto o nim wspomnieć. A poza tym robi się je naprawę szybko i właściwie bez większego naszego udziału. Czy może być coś lepszego?


























Składniki:
3 łyżki nasion chia
ok 350 ml mleka- u mnie migdałowe
1 mango (kawałek papai)
wiórki kokosowe- ok łyżeczki

Wykonywanie: 
Nasiona zalej mlekiem i odstaw. Przez pierwsze 30 minut mieszaj je często, żeby nie zrobiły się "kluchy". Przelej do słoiczka lub miski i wstaw do lodówki na noc. Rano obierz mango (lub papaję) i pokrój je w kawałki. Możesz je także zmiksować. Nie dodawałam cukru ani żadnego syropu ale jeśli uważasz, że to konieczne, dodaj bez wahania. Możesz użyć syropu klonowego, syropy z agawy lub daktylowego. Miód też się sprawdzi. Wsyp wiórki kokosowe i wymieszaj.

Smacznego!

sobota, 1 lipca 2017

Chipsy z liści kalafiora

Jak już pisałam wcześniej, aktualnie w moim życiu nastąpił etap, w którym jestem super ekstra nastawiona na zdrowe "dziwactwa" kulinarne. I tak postanowiłam, że pokombinuję z chipsami. No bo, skoro da się zrobić chipsy z jarmużu i oszalał na ich punkcie cały świat, to może i da się coś zrobić z liści kalafiora? Zrobiłam i.. póki co oszalałam. Są naprawdę smaczne! Warunkiem są ładne, zielone liście. 






















Składniki:
liście kalafiora
olej- u mnie ryżowy
sól
pieprz

Wykonywanie:
Liście umyj i porwij na mniejsze kawałki. Włóż je do miski, skrop oliwą, dodaj sól i pieprz. Wymieszaj wszystko rękami. Układaj liście na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, tak aby nie nachodziły na siebie. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni i wyłącz go, gdy wstawisz blaszkę. "Susz" liście kilka minut. Nie zostawiaj ich bez opieki bo się spalą, a robią to w błyskawicznym tempie. 

Smacznego!

niedziela, 4 czerwca 2017

Placki z surowej kaszy gryczanej ze szpinakiem, cukinią i jajkiem sadzonym

Od zawsze przechodzę różne kulinarne etapy i fascynacje. Od jakiegoś czasu nastąpił okres, w którym postanowiłam jeść super, ekstra zdrowo. Mój dzień rozpoczyna się o 5:30.  Wypijam wówczas koktajl lub różne zdrowotne mieszanki ziołowe ćwicząc jogę, i tak zaczynam każdy dzień. Powoli i spokojnie. Pamiętam czas kiedy mój syn miał kilka miesięcy i pobudka o 5:30 była karą, przekleństwem i czymś, na co nie chciałam się zgodzić. A teraz sama wstaję o tej porze, z własnej nieprzymuszonej woli. Nawet w sobotę, bez budzika. Życie bywa zaskakujące. To pokazuje, jak bardzo się zmieniłam. I to duży plus. 
Surową kaszę gryczana bardzo lubię. Z truskawkami i żurawiną lub z kakao, bananem i syropem klonowym. Ostatnio jednak poszłam o krok dalej, i przygotowałam placki. Dodałam do nich w zasadzie tylko jajko, i nie miałam najmniejszego problemu z przewracaniem. Przygotowałam do nich szpinak i cukinię, a na to położyłam jajko sadzone. Myślę, że warto spróbować:) 





















Składniki:
na placki:
szklanka surowej niepalonej kaszy gryczanej
1 duże jajko
woda

pół cukinii
2 garście szpinaku
sól
pieprz
jajko

Wykonywanie:
Kaszę zalej wodą i odstaw na ok godzinę. Następnie przełóż do blendera i zmiksuj odsączoną kaszę. Dodaj do niej jajko, wymieszaj i usmaż placki. Możesz posolić. Ja nie używam żadnego oleju do smażenia, bo swoje placki smażę na naleśnikarce.
Cukinię pokrój w kawałki lub plastry- użyłam obieraczki do warzyw, i wrzuć na patelnię z odrobiną oleju kokosowego. Podsmaż chwilę i dodaj szpinak. Gdy tylko zmniejszy objętość przełóż całość na placki i na tej samej patelni (dodaj trochę oleju kokosowego), przygotuj jajko sadzone. Przypraw je solą i pieprzem i ułóż na plackach z warzywami.

Smacznego!

poniedziałek, 15 maja 2017

Sałatka z rukoli, sera pleśniowego, szparagów i pestek papai

Poprzedni tydzień zleciał mi w mgnieniu oka. Miałam trochę rzeczy do ogarnięcia w pracy, i właściwie przeżyłam go dlatego, że skreślałam kolejne punkty z listy "do zrobienia". Nie czułam zmęczenia, a jedynie ekscytację połączoną z potwornym stresem czy wszystko się uda. Udało się, ale w sobotę niczym fala przypłynęło do mnie zmęczenie. Dlatego w niedzielę mój mąż wybrał się z naszym synem do wesołego miasteczka, żebym mogła trochę odpocząć, dojść do siebie i ogarnąć co nieco:) Czy odpoczęłam? I tak, i nie. Trochę pogotowałam, trochę odpoczywałam, a trochę ogarniałam chaos jaki się stworzył, w ciągu tygodnia. Ponieważ chłopcy spędzili w wesołym miasteczku praktycznie cały dzień, przygotowałam obiad tylko dla siebie. A właściwie nie obiad, a sałatkę. Szybką, prostą i smaczną. Mieliście okazję zjeść kiedyś pestki z papai? Jeśli nie, to zanim to zrobicie, poczytajcie trochę na ten temat. Na prawdę warto, same korzyści. W smaku przypominają mi.. rzeżuchę:D Nie podaję konkretnych proporcji, a jedynie składniki. Ilość pozostawiam do dyspozycji:)





















Składniki:
rukola
pomidor
szparagi
ser pleśniowy
pestki z papai
oliwa

Wykonywanie:
Rukolę rozłóż na talerzu, dodaj ugotowane na parze szparagi (pokrój je na mniejsze kawałki), pomidora pokrojonego w kawałki oraz ser pleśniowy. Skrop oliwą i posyp pestkami papai.

Smacznego!

sobota, 6 maja 2017

Rawnola

Czy ja dobrze widzę? Nie było mnie, aż tak długo? Przecieram oczy ze zdumienia. Nie sądziłam, że minęło tyle czasu od ostatniego posta. Nie jestem w stanie nawet powiedzieć, dlaczego tak się stało.. Tzn. właściwie.. jestem. Dobija mnie ta pogoda. Serio. Chyba nic nie działa na mnie gorzej, niż to co wyprawia się za oknem. I niby nie jest to kwestia tego, że mi się nie chce. Bo przecież gotuję codziennie. To chyba po prostu bezsilność, która powoduje, że narzekam na tą pogodę. Wkurza mnie brak słońca.. Noo ale do rzeczy.. Rawnola. Wypatrzyłam ten przepis zupełnie przypadkowo:) I jeśli lubicie granolę myślę, że rawnola też przypadnie Wam do gustu. Jest dużo łatwiejsza do przygotowania, bo nie trzeba niczego zapiekać. Więc to taka granola bez pieczenia, na "surowo" stąd jej nazwa. Dla mnie to idealny pomysł. Szybki, zdrowy, smaczny i nieskomplikowany. Można kombinować z dodatkami i wrzucać to, co akurat mamy pod ręką. Rawnola ma właściwie takie samo zastosowanie jak granola. Świetnie sprawdzi się w owsiankach, smoothie bowls, lub najprościej jak się da z jogurtem naturalnym i syropem klonowym.





















Składniki:
1 szklanka płatków żytnich (lub np. owsianych)
garść żurawiny suszonej (mogą być morele lub daktyle)
50 g migdałów bez skórki
łyżeczka cynamonu
łyżka ciemnego kakao
łyżeczka nasion lnu
łyżeczka nasion chia

Wykonywanie:
Nic prostszego. Wszystkie składniki zmiksuj na pożądaną grubość. Tutaj nie ma żadnego zapiekania:) Przełóż do słoika i przechowuj w lodówce do ok 7 dni. 

Smacznego!